piątek, 11 lipca 2008

CO2

1 lipca 2008 r. Rada Ministrów uchwaliła Krajowy Plan Rozdziału Uprawnień do emisji CO2 na lata 2008-2012 (KPRU II). W zależności od ilości przyznanych uprawnień do emisji dwutlenku węgla firmy przyjmą odpowiednie kierunki działań na najbliższe 5 lat. Jednak wiele z nich otrzymało limity niższe niż w latach ubiegłych. W trakcie prowadzenia dużych inwestycji w infrastrukturę może mieć to niebagatelne znaczenie dla dalszego rozwoju Polski. Rozporządzenie RM ma kluczowy wpływ na strategie i działalność firm objętych tą regulacją. Przy niewielkiej puli uprawnień, które przyznała Polsce Komisja Europejska (208,5 mln ton CO2/rok) bardzo ważne było dokonanie takiego rozdziału, który zminimalizowałby skutki gospodarcze tej decyzji. Tak się niestety nie stało. Ostateczna wersja KPRU II dalece odbiega od potrzeb i oczekiwań przemysłu. Uchwalone rozporządzenie jest trudne do zaakceptowania, gdyż oparte jest na historycznych danych emisyjnych. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem, które ograniczało oddziaływanie przemysłu na środowisko oraz minimalizowało negatywny wpływ decyzji KE na gospodarkę, była propozycja rozporządzenia przedstawiona w grudniu 2007 roku. Ministerstwo Środowiska proponowało wówczas metodologię rozdziału opartą na wielkości produkcji i wskaźnikach emisji. Natomiast przyjęte przez Rząd rozporządzenie oznacza promocję podmiotów, które emitują najwięcej i nie podjęły żadnych działań w zakresie ograniczania wpływu swojej działalności produkcyjnej na środowisko. Według ekspertów taki kierunek działań wprowadzi rozwiązanie w praktyce sprzeczne z intencjami długofalowego istotnego ograniczenia emisji CO2, które były najistotniejszą przesłanką wprowadzenia Europejskiego Systemu Handlu Emisjami. Uchwalony KPRU II uderza w wiele istotnych dla gospodarki branż, np. w branżę cementową, jedną z najnowocześniejszych i najbardziej ekologicznych w Polsce. Branża ta otrzymała przydział uprawnień do emisji CO2 w wysokości 95% emisji z 2007 roku. Biorąc pod uwagę konieczność rozbudowy infrastruktury w kraju i rozwoju budownictwa oraz związany z tym rosnący popyt na cement, decyzja rządu wydaje się niezrozumiała. Nie można się zgodzić również z argumentacją tych przedsiębiorstw, które optowały za przyjętym sposobem rozdziału pozwoleń. Twierdzą one, że mniejsza alokacja uprawnień dla elektrowni opalanych węglem brunatnym oznacza wyższe ceny energii elektrycznej w Polsce. Przyznanie większej puli uprawnień tym elektrowniom w sytuacji niedoboru uprawnień dla całego sektora oznacza jednak mniejszą produkcję energii w ramach puli sektora, a zatem konieczność zakupu większej ilości uprawnień na rynku i wyższe koszty dla całej gospodarki.Największe wątpliwości budzi jednak wielkość rezerwy na nowe instalacje. Rząd przewidział na nie jedynie 3,5% całej puli uprawnień, co może skutecznie zablokować realizację nowych projektów i planów rozwojowych na najbliższe lata.W opinii ekspertów w świetle podpisanych przez Polskę zobowiązań dotyczących redukcji emisji gazów cieplarnianych o 20% do 2020 roku, rząd polski stoi przed koniecznością prowadzenia dalekowzrocznej polityki walki ze zmianami klimatu przy użyciu skutecznych i efektywnych narzędzi. Tymczasem decydenci podejmują decyzje polityczne, które z całą pewnością utrudnią realizację ambitnych celów redukcyjnych i jednocześnie doprowadzą do zdławienia rozwoju gospodarczego kraju.

Brak komentarzy: